Dzięki hipnozie przypomnieć sobie czasy płodowe?
Kategoria: Krótkie notki
Spelt udowodnił, że płód nie młodszy niż 6,5 miesiąca zapamiętuje reakcję wykonywaną na dany bodziec.
Badanie zostało wykonane w 1938-1948 roku. Spelt przykładał do brzucha matki widełki stroikowe ustawione na pewnej częstotliwości i w tym samym czasie emitował silny hałas, który wywoływał reakcję ruchową płodu. Po wykonaniu pewnej ilości takich prób, płód wykonywał reakcję ruchową charakterystyczną do tej podczas emitowania hałasu, tylko na sam bodziec w postaci widełek stroikowych. Czyli Spelt przykładał widełki do brzucha, a płód poruszał się tak jak w momencie przestraszenia silnym hałasem.
Dziecko w brzuchu matki zostało nauczone reakcji ruchowej na pewną częstotliwość widełek stroikowych i wykonywało te ruchy również po urodzeniu co dowodzi zachowania śladu pamięciowego przez dziecko.
Czy zatem możemy cofnąć się regresją hipnotyczną do czasów płodowych powyżej 6,5 miesiąca i przypomnieć sobie co wtedy się działo?
Mój zdrowy sceptycyzm naukowy mówi, że jest to mało prawdopodobne, a jeśli możliwe to trzeba się nastawić na zupełnie inny wymiar przypominania, ze względu na zupełnie inną reprezentacje świata tworzoną przez płód, a przez nas w obecnym czasie.
Twierdzi się, że trudy w przypominaniu czasów dziecięcych wynikają z tego, że wydobywanie informacji z pamięci jest ściśle powiązane z językiem, którego brak w czasach dziecięcych czy płodowych. Problem przypomnienia zatem nie polega na braku pamięci, a braku klucza dostępu do przeszłych wspomnień. Dowodzi tego również teoria, że informacji jako takich nie zapominamy, a zapominamy drogę do tych informacji w naszej pamięci, która ściśle wiąże się z językiem.
Jak w takim wypadku znaleźć drogę do wspomnień z życia płodowego?
Z pewnością towarzyszą wtedy dziecku różne odczucia, emocje. Cofnięcie do tego czasu mogłoby wywołać emocje, bardzo subtelne emocje, które dziś językiem być może potrafimy opisać. Problemem jednak pozostaje konfabulacja. Czy wspomnienia będą prawdziwe i prawdziwie nazwane?
W teorii możemy odtworzyć wspomnienia z bardzo wczesnego dzieciństwa, a nawet z życia płodowego. W praktyce tego chyba nikt nie potwierdził i nikt nie zaprzeczył. Jest pole do popisu dla hipnotyzerów.
Wczytywanie...





Na pewno nie przypomnienie w znaczeniu jakie rozumiemy, tzn że przypominamy sobie to co było wczoraj. Zresztą przy hipnozie takie “przypominanie” jest uwarunkowane dużą podatnością do fantazjowania, dzięki czemu ktoś sobie niby przypomina swoje przeszłe wcielenia, a co jest niczym innym jak fantazjowaniem obiektu poddanego hipnozie. Jeśli nawet są jakieś wspomnienia to są one zbyt abstrakcyjne, na pewno nie jest to pamiętanie z jakim mamy do czynienia w dorosłym życiu. Pamiętanie nie na zasadzie odruchów motorycznych następuje dużo później.
DominikCytuj