Home Rozwój osobisty Efekt Rosenthala, czyli widzę co chce widzieć

Efekt Rosenthala, czyli widzę co chce widzieć

0

Robert Rosenthal wraz z Kermitem Fode przeprowadził prosty eksperyment na grupie studentów i szczurów. Co zdecydowało, że jedna grupa studentów miała inteligentniejsze szczury niż druga? Co to efekt Rosenthala i dlaczego jak uważają cię lepszym, ty rzeczywiście nim się staniesz?

Wspomniani psycholodzy – naukowcy losowo podzielili studentów na dwie grupy. Jednej grupie przydzielili szczury inteligentne, co w tym przypadku oznaczało, że lepiej zapamiętują drogę w labiryncie. Zaś druga grupa studentów otrzymała szczury z hodowli o mniejszych zdolnościach zapamiętywania. Zadaniem studentów było nauczenie szczurów odnajdywania właściwej drogi wiodącej przez labirynt.

Taką wersje poznali studenci. Prawda było nieco inna.

Obie grupy studentów otrzymały szczury z jednej hodowli wybierane losowo. Nie było żadnych podstaw by kategoryzować szczury jedne jako lepsze, a drugie jako gorsze. Okazało się jednak, że studenci doszli do innych wniosków. Ci którzy opiekowali się szczurami inteligentnymi oceniali ich zdolności zdecydowanie lepiej niż grupa studentów, która uważała, że ich szczury nie należą do najlepszych.

Powyższy eksperyment nazwano efektem Rosenthala, czyli tendencja do uzgadniania tego co się widzi z własnymi przekonaniami.

W innym eksperymencie Robert Rosenthal wraz z Lenore F. Jacobson (nauczycielką) zrobił test na inteligencje w pewnej grupie dzieci w szkole podstawowej w West Coast, w San Francisco. Następnie podzielił je na dwie mniejsze grupy w jednej umieszczając dzieci inteligentniejsze, a w drugiej mniej inteligentne. Następnie jednym nauczycielom została przydzielona grupa lepsza, a drugim gorsza.

Po roku przeprowadzono ponownie test na inteligencję. Dzieci z grupy „lepszych” bardziej poprawiły się w tych testach niż dzieci z grupy „gorszych”.

Wszystko w tym badaniu byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że nauczyciele zostali wprowadzeni w błąd. Test początkowy nie miał żadnego wpływu na przydział dzieci do grup, które po prostu zostały losowo dobrane.

Dzieci, o których sądzono z góry, że są inteligentne były doceniane, te z drugiej grupy przeciwnie – nie doceniane, wymagano od nich mniej i mniej czasu na tłumaczenie im poświęcano.

Wnioski z tych badań same cisną się na usta – wymagania budują kompetencje, brak wymagań niekompetencje. Dodać należy również do tego wiarę w umiejętności. I nie dotyczy to jedynie naszego spojrzenia na innych, ale i na nas samych.

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *