Home Hipnoza w teorii Hipnoza i autohipnoza

Hipnoza i autohipnoza

14

Czym jest hipnoza, w czym tkwi jej magia? Dlaczego mimo że jest nam tak dobrze znana, nadal owiana jest tajemnicą?

Hipnoza jest naturalnym stanem, w który człowiek zapada codziennie i odbywa się to w tak płynny sposób, że się go nie dostrzega. Jest to tzw. odmienny stan świadomości, który charakteryzuje się zwiększoną podatnością na sugestie, zwiększoną aktywnością prawej półkuli mózgu, która odpowiada m.in. za wizualizacje (co jest kluczem do hipnozy), lewa półkula mózgu zaś obniża swoją aktywność, co ze względu na analityczne cechy tej części mózgu jest potrzebne głównie przy osiąganiu głębokich stanów transu. Ogólnie rzecz ujmując, hipnoza to stan, w którym świadomość jest przytłumiona (im większa podatność na hipnozę tym przytłumienie silniejsze), dzięki czemu dostęp do głębokich zasobów umysłowych jest dużo prostszy. Stan ten poza zmianami psychicznymi umożliwia również wprowadzania zmian w naszej fizjologii, takich jak: zmiana rytmu serca, katalepsja (co często jest naturalnym stanem w hipnozie oraz występuje podczas silnego stresu – obolały kark itd.), wyłączenie odczuwania bólu. Zmiany można dzielić na krótko i długo trwałe. Długo trwałe to np. pozbycie się natrętnych przyzwyczajeń, rzucenie nałogu. Krótko trwałe to te, które mogą służyć np. do zabawy jak „zmiana” w psa czy regresja do wieku dziecięcego.

Hipnoza w naturalny sposób występuje tuż po przebudzeniu lub podczas czytania książki np. przygodowej, która pochłania swą fabułą i sprawia, że nie wiesz co się dzieje wokół ciebie np. nie słyszysz tykania zegarka znajdującego się w pokoju, czy różnych odgłosów płynących z zewnątrz pokoju. Jesteś w stanie hipnozy za sprawą wyobrażeń jakie wywołuje treść książki, koncentrujesz się na tej jednej czynności.
Idąc tym tropem nie trudno dojść do wniosku, żeby osiągnąć stan transu należy silnie skoncentrować się na jednej czynności i pozwolić pochłonąć się wizualizacji. Fundamentalnym twierdzeniem jest, iż mową podświadomości jest obraz. Podświadomość jest tą częścią mózgu, do której chcemy trafić.
Autohipnoza od hipnozy różni się tym, że w autohipnozie hipnotyzerem i hipnotyzowanym jesteś we własnej osobie. W autohipnozie niektóre zjawiska hipnotyczne są nie osiągalne np. halucynacje. Nie osiągalne są zjawiska znane z hipnozy estradowej, ale to co najważniejsze, sugestie które mają prowadzić do zmiany osobistej, sugestie w zamiarze terapeutycznym działają w autohipnozie i w hipnozie o głębokości płytkiej.

Kilka fundamentalnych cech stanu hipnozy:
> silna koncentracja
> bezkrytyczność
> bierność myślowa
> zwiększona sugestywność
> wyraźniejsze wyobrażenia i silniejsze odczuwanie bodźców z nich płynących

Hipnoza kojarzona jest również z rozluźnieniem, pogłębionym oddechem, obniżającą się temperaturą ciała w wyniku rozszerzania naczyń krwionośnych (dochodzi do szybszego wyziębienia) oraz spłynięciu krwi do narządów wewnętrznych (dlatego w mniejszej ilości jest w kończynach i wolniej krąży, co również prowadzi do wyziębienia). Te objawy nie są pewną stałą, ponieważ hipnoza sceniczna od terapeutycznej oraz autohipnozy różni się dość znacznie. W przypadku hipnozy scenicznej nie musi być pogłębiony oddech, nie muszą być rozluźnione mięśnie, choć wielu hipnotyzerów to sugeruje. W przypadku autohipnozy jak najbardziej możemy te cechy przypisać jako cechy charakterystyczne temu stanowi.

Żadna teoria nie przedstawi czym jest hipnoza, należy tego doświadczyć, dlatego po tym małym wstępie, który mam nadzieje rozbudził apetyt, zapraszam do działu z konkretnym technikami. Na początek radzę zacząć od autohipnozy, by zrozumieć sedno tego stanu, a później przejść do hipnotyzowania innych – wiedząc czego się wymaga.


Widziałeś już książkę autora serwisu? Autohipnoza w praktyce – droga do celu, bo o niej mowa, to książka odkrywająca tajniki autohipnozy i samorozwoju człowieka. Zapoznaj się ze szczegółami i sprawdź jak możesz ją nabyć – e-book


Komentarze(14)

  1. „Nie osiągalne są zjawiska znane z hipnozy estradowej, ale to co najważniejsze, sugestie które mają prowadzić do zmiany osobistej”

    Innymi słowy autohipnoza jest bezużyteczna, bo nic nie mogę dzięki niej zmienić np. pozbyć się nawyku? Jest Pan pewien tego stwierdzenia? Czytałem w innych źródłach zupełnie co innego.

  2. Hipnoza estradowa nic nie zmienia, z niczego nie leczy.

    Natomiast w zdaniu, które sam przytoczyłeś wyraźnie jest napisane, że autohipnoza w tym co najważniejsze, czyli w doprowadzaniu do zmiany osobistej w czym mieści się także zmiana nawyków, jest skuteczna.

    Hipnoza estradowa to między innymi sugestie typu mowa chińska, czy tańczenie gdy usłyszy się muzykę. Podczas autohipnozy to staje się zwyczajnie bezsensowne i praktycznie niewykonalne. Zresztą, czy ktoś widziałby w tym cel?

    Proszę zwracać uwagę na precyzyjne terminy, a nie będzie nieporozumień co do interpretacji słów 🙂

  3. Bardzo prosze o pomoc poniważ dreczy mnie kilka problemow zwiazanych z autohipnoza.
    1. Zawsze gdy usiluje wprowadzic sie w trans, gdy sie odprezam oczy same mi sie otwieraja -> tak powolutku powolutku. Nawet gdy probuje je rozluznic i odprezyc maksymalnie. Jest to dosc przyjemne uczucie ale szybko mnie „wybudza” jesli tak mozna to nazwac poniewaz dociera do mnie swiatlo i oczywiscie obraz rzeczywistosci przede mna.
    2. kolejnym problemem przy odprezaniu sa tzw tiki. Np gdy leze mam niekontrolowany odruch minimalnego poruszenia glowa np w lewo o 1cm co powoduje np taka mysl „znowu sie ruszylem” a to z kolei oddala mnie od checi uzyskania pozadanego efektu.
    3. Ciezko jest mi skupic sie np na mysli „moje powieki staja sie bardzo bardzo ciezkie” pozniewaz mozg sam podaje mi jakies inne dziwne mysli np ‚ciekawe czy sie uda” albo „znowu mysle o jakims glup[stwie zamiast sie rozluznic itd.”
    4. mam dosc duzy problem z wizualizowaniem roznych scen. widze niewyrazne obrazy ktorym stanowczo brakuje szczegolow. Zakladajac ze jestem na plazy ciezko mi wzrokiem objechac o 360 stopni i zobaczyc co sie tam dzieje. Musze bardzo sie skupiac chodz efekt jest mizerny a to znyw naprowadza mnie na diabelksie mysli „kurde” albo „dlaczego tak slabo to widze” itd.
    Mam nadzieje ze mnie zrozumieliscie.
    BARDZO BARDZO prosze o udzielenie mi kilku rad i wskazowek co robic zeby zwalczyc moje bledne postepowanie bo NA PEWNO NIE MAM ZAMIARU SIE PODDAWAC. Pozdrawiam kwiato

  4. Zawsze się tak kontrolujesz? Serio! Nie chodzisz jak mała tykająca paczucha trotylu, która za moment ma eksplodować?
    Opisujesz to wszystko tak, jakbyś chciał sprawować kontrolę nad swoją samokontrolą…

    Przedstawię Ci to na dwa sposoby.
    Po pierwsze. Ktoś mądry kiedyś wymyślił coś takiego jak reguły, według których powinien działać umysł. Zapisał tam mniej więcej coś takiego:
    „Im większe świadome starania, tym mniejsza odpowiedź podświadomości”.
    Regułkę czym jest hipnoza mam nadzieję znasz, dlatego idziemy dalej.
    Starasz się trzymać myśli w szachu… od tego można zdziczeć! Człowieku! Nie tylko twoje ciało ma być rozluźnione. Myśli także! Ty im nadajesz tylko kierunek, one płyną swobodnie.

    Co do punktu czwartego.
    Tutaj wrzucimy procenty by poczuć się mądrze. Jakieś 20% populacji jest wizualna. Tj, potrafią przywołać w głowie konkretny obraz. Ale zgadnij co… Wyobraźnią(!) obdarzone jest 100%, a na nasze potrzeby ona absolutnie wystarcza.

    Pomyśl nad tym.

  5. Remek:
    Proponuję powstrzymać pewne uwagi, ponieważ nie wnoszą nic, a tylko i wyłącznie irytują. Podpinając się do odpowiedzi Jestera, który dyponuje rzetelną wiedzą nie uzyskasz żadnej korzyści.
    Jeżeli uważasz, że kwiato zadał głupie, bezsensowne pytania bijące po próżnicy, odpowiedz na nie. Ja po odpowiedzi ww. nie widzę takiej potrzeby.
    Pozdrawiam
    Matt

  6. To jest nie tylko podpinanie się (żałosne) pod moją wypowiedź. Zniekształcił ją także szkaradnie.

    Nigdzie nie napisałem, iż towarzysz kwiato dopuścił się zadawania głupich pytań. Po drugie. Powołujesz się na „świetne artykuły”. Podaj jakie!

    Ja rozumiem, że ton moich wypowiedzi jest dziwny, zawadiacki i odrobinkę kąśliwy. Tak to już ze mną jest…

  7. czy komuś z was udało się wejść w stan autohipnozy? jeżeli tak, to ile czasu ćwiczyliście? bardzo proszę o odpowiedź. 🙂

  8. Oj trzeba ciut pocwiczyc. Najwazniejszy jest wolny przeplyw mysli, wolny w sensie niekontrolowany, zamieniowy w wizulizacje tych mysli. Z biegiem czasu mozna zaczac delikatnie sterowac obrazami,”widzac” to, o czym marzymy.
    Wlasnie ja to nazywam marzeniami. To taka autohipnotyczna wyprawa w swiat marzen o idealnym JA. Ja bez nalogu, ja bez tikow, ja w takiej sytuacji… Podstawa jest wyobraznia i wizualizacja mysli.
    Podkreslam, ze to sa tylko i wylacznie moje doznania i ja tak to widze. Na mnie dziala rewelacyjnie i czesto tak wypoczywam pozytkujac ulepszanie siebie.

  9. Pff…
    Mam wrażenie, że poddawałam się autohipnozie nie raz i mogę to zrobić bez zbędnego wysiłku. Polecam wyjść wieczorem do ogrodu, na balkon lub po prostu otworzyć szeroko okno, usiąść wygodnie i wpatrywać się w niebo albo jakąś roślinę. Ja często potem nie widzę ani nie słyszę niczego innego, jakbym była poza tym i muszę dłuższą chwilę wracać do rzeczywistości. Albo po godzinie, dwóch zasypiam, lub ktoś mnie rozbudza pytając czemu się tak gapię na ten kwiatek. Ponoć mam przerażające oczy xD

  10. witam, mam takie pytanko, czy przez hipnoze mozna ‚odblokowac’ w sobie inne języki? (czytałem gdzies w mądrych internetach, ze jezyki sa zapisane w naszej podswiadomosci i niekiedy nie trzeba sie ich uczyc bo moga same sie odblokowac)

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *