Home Rozwój osobisty Jak wstać rano wypoczętym? cz. 2

Jak wstać rano wypoczętym? cz. 2

4

pobudkaOtwierasz rano oczy… Dzień zaczynasz od treningu, wstajesz lekko, z uśmiechem i świetnym nastawieniem do kolejnego dnia. Niemożliwe?

Jakże by inaczej – możliwe! Wiele zależy od naszego nastawienia, bo jeśli wstajesz co rano i mówisz do siebie „paskudny dzień, nie chce mi się wstawać, może jak zamknę oczy na 5 minut i je otworzę, to będzie mi się chciało?”. Ten dzień będzie paskudny, chyba że zrobi ci na złość i jednak będzie dniem dobrym. Zacząłem od nastawienia, bo nie wiedziałem jak zacząć, a teraz przejdźmy do konkretnego działania.

Bo grunt to mieć dobry plan

Niech podniesie rękę, nogę, cokolwiek, ten który samodyscypliną błyszczy. Jeśli taki się znajdzie, to dam bana i nie będzie już nikogo :). Samodyscyplina potrzebna jest na wstępie, bo bez niej zaczniesz coś robić, ale z czasem będziesz iść na łatwiznę, a w końcu możesz zaniechać tego co kiedyś wydawało ci się właściwe do wykonywania. Wiesz o czym mówi, tylko przypomnij sobie sytuację kiedy nie zrobiłeś tego co planowałeś.
Właściwie to nie planowałeś. Zaplanowanie polega na stworzeniu w swojej głowie obrazu tego, co będziesz robić w najdrobniejszym szczególe i urzeczywistnienie tego, a nie pozostawienie w sferze mrzonek. Warto jest wziąć kartkę i cały plan sobie rozpisać np. 1. otwieram ślepia, 2. myślę sobie „wspaniały dzień”, 3. drapię się po lewym pośladku, 4. trening – aj lof trening (czyt. zaczynam trening) itd.

W swojej głowie i na kartce (dla chętnych, ale warto by wszyscy zapisali) masz napisane co po kolei robisz rano. Skup się nad tym planem, zakoduj go sobie w głowie doskonale, a rano bez zastanowienia zacznij go wykonywać.

Bądź jak automat

Ważne słowo w poprzednim akapicie „bez zastanowienia”. Jest to bardzo istotne, bo dążysz od wykonywania czegoś świadomie do procesu nieświadomego, do nawyku jakim będzie wykonywanie treningu, a więc skuteczne wstawanie o poranku.
Przez kilka dni, a może nawet i więcej będziesz świadomie wykonywać cały swój plan, aż w końcu wejdzie ci to w krew.

Zwróć uwagę na swój głos wewnętrzny. Co mówisz do siebie rano? jeśli brzmi to pesymistycznie – zmieniaj. Zwróć uwagę na ton głosu. Mimo, że to tylko głos wewnętrzny, to ma on swój ton, barwę itd. Mów z pełnią energii, może nawet krzycz, mów pozytywnie do samego siebie.

Tylko pozytywne myśli, tylko trening!

Kiedy już przebudzisz się nie pozwalaj by wracać myślą do tego co działo się we śnie, by zaczynać marzyć, zagłębiać się w wyobrażenia. Musisz to natychmiast przerwać i zacząć myśleć o treningu. By nie wybijały ciebie inne myśli z rytmu możesz mówić do siebie „a teraz nogi dla klatki piersiowej, i jeden, dwa, trzy”. Myśl tylko o swoim ciele, o tym że za chwilę wstaniesz i co będziesz robić – śniadanie, kupa, łazienka itd. Możesz już planować dzień. Pamiętasz kiedy miałeś jakiś ważny dzień? wstałeś wtedy rano i od razu myślałeś jak to będzie, prawda? Wtedy nie chce się już spać, wstaje się szybciej niż zwykle, bo nie wraca się do swojej wyobraźni. Zakoduj to sobie dokładnie, bo uświadomienie sobie tego procesu wiele daje.

Zanim zaśniesz powiedz sobie „jutro będzie świetny dzień, tak po prostu”. Wyobraź sobie zegarek i godzinę, o której się obudzisz. Budząc się rano pomyśl „dziś jest nowy dzień, wszystko się budzi do życia, no to bach trening”.

Link do części pierwszej poniżej, w „zobacz też”.

Komentarze(4)

  1. ‚Kiedy już przebudzisz się nie pozwalaj by wracać myślą do tego co działo się we śnie’ Ja chciałem tylko zauważyć, że ta metoda nie pozwala na prowadzenie dziennka snów, przez co utrudnia uzyskiwanie snów świadomych.
    Wydaje mi się, że istnieje prostsza metoda na wstawanie wypoczętym – w moim wypadku wystarcza poprostu używanie budzika alfa zamiast elektronicznego.

  2. smiling_atheist: ‘Kiedy już przebudzisz się nie pozwalaj by wracać myślą do tego co działo się we śnie’ Ja chciałem tylko zauważyć, że ta metoda nie pozwala na prowadzenie dziennka snów, przez co utrudnia uzyskiwanie snów świadomych.

    benekrocky: Faktycznie, nikt chyba nie lubi jak wie że śniło się coś cudownego a nie pamięta co dokładnie

    Ale tak na dobrą sprawę – czy ma jakiś sens i znaczenie „wczuwanie się” w to, co mi się śniło? No chyba, że ktoś ma prorocze sny, w których widzi przebieg następnego dnia (w co wątpię). Nawet jeżeli śniła mi się wspaniała noc z piękną kobietą – to był tylko sen, a przede mną jest realny dzień, na który trzeba mieć odpowiednie nastawienie, siły na ewentualne przeciwności (nie wiem, co mnie czeka w pracy, zadaniom muszę podołać, więc i sił na to potrzebuję, czyli muszę być wypoczęty i mieć odpowiednie nastawienie).

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *