Home Rozwój osobisty Pasja, lotto i hipnoza

Pasja, lotto i hipnoza

3

passionsLudzie od dawna starają się przewidywać przyszłość. Ja natomiast nie tak dawno wpadłem na pomysł, żeby za pomocą hipnozy przewidzieć numery lotto.

Miałem już doświadczenie w wygrywaniu konkursów (wygrany Jeep, motor, 60 tysięcy złotych gotówką, skuter, telewizor i wiele innych). Wiedziałem więc, że nie mogę podejść do tematu standardowo.

Jeśli byłoby to proste każdy hipnotyzer siedziałby w swojej prywatnej posiadłości na Karaibach… albo właśnie by się przymierzał do jej kupna 😉

Postanowiłem więc z dwoma innymi hipnotyzerami pójść „na całość” i zrobić taką hipnozę, mającą na celu prekognicję, jakiej jeszcze świat nie widział. Na wstępie powiem, że znalazły się bardzo mocne technik znalazły, między innymi: posthipnotyczna indukcja snu hipnotycznego, odwrócone DTI na siebie z przyszłości i zdalne pisanie.

Efekty przerosły moje oczekiwania! …ale wypadałoby zacząć od początku. Gdy rozpocząłem swoją przygodę z hipnozą była ona dla mnie środkiem do rozwijania mojego hobby (świadomego śnienia). Jakiś czas później stała się moją pasją. Chłonąłem ją całym sobą, uczyłem się o niej wszystkiego co mogłem, bawiłem się nią, cały czas hipnotyzowałem siebie i innych.

Potem ta pasja zaczęła przynosić mi pieniądze. Byłem przeszczęśliwy, że mogę zarabiać robiąc to co kocham. Ale nie tak dawno zauważyłem że choć nadal hipnotyzowanie i uczenie hipnozy sprawia mi przyjemność, to jednak żar nieco przygasł, a ja zacząłem popadać w rutynę. Co ciekawe uświadomiłem sobie, że ten proces trwał już od jakiegoś czasu, powoli narastając. Podjąłem więc szybką decyzję, by znów rozpalić ogień pasji. Poprosiłem mojego kolegę i współpracownika, by zrobił mi w tym temacie dobry trans. Od razu. Teraz. A robiliśmy wtedy warsztaty poza Warszawą. Trans był piękny. Na chwilę po wyjściu z hipnozy przyszła mi do głowy myśl: „Wygrajmy w Lotto!” Akurat była konkretna sumka 35 baniek, a co? Ponoć zbiegów okoliczności nie ma 😉

Tak pięknej burzy mózgów dawno nie robiłem. Pomysły wystrzeliwały z poziomu kreatywności z niesamowitą siłą. Emocje, śmiech, dyskusje pełne energii, próby transów. Kilka dobrych godzin działaliśmy na bardzo pozytywnych wibracjach, by następnego dnia każdy z nas mógł kupić sobie po losie.

Efekty przerosły moje oczekiwania! Oczywiście, że nie wygraliśmy. Ale zabawa ta była genialnym odzwierciedleniem zmiany, która we mnie zaszła. Z genialną pasją zanurzyłem się w procesie. Zaangażowałem się w nim w pełni i całkowicie. Towarzyszyły mi pozytywne emocje i najczystsze intencje. Chciałem, żebyśmy wygrali, ale jednocześnie nie miałem najmniejszej potrzeby żeby wygrać. Po prostu się świetnie bawiliśmy. Od tego czasu moja pasja wróciła, a ja znów całym sobą i z pełnią szczęścia robię hipnozę.

Jeśli miałeś nadzieję, że faktycznie udało nam się wygrać, zapamiętaj dobrze poniższe słowa:

Ludzie od dawna starają się przewidywać przyszłość, ale tylko niektórzy uświadamiają sobie, że najlepszą do tego drogą jest…jej tworzenie. Jesteś najlepszym Twórcą swojej przyszłości. Jeśli kochasz to co robisz i robisz to co kochasz, to każdego dnia czuć się możesz jakbyś wygrał w totka. Jeśli jeszcze się tak nie czujesz to nie trać czasu na pierdoły takie jak gry losowe.

Budź w sobie pasję.

Budź w sobie miłość.

Bubdź w sobie wewnętrzne dziecko – bo choć może o tym zapomniałeś,
to dostęp do tych pozytywnych zasobów miałeś zawsze!

Najbliższe ku temu hipnotyczne okazje to:
– środowy (5 sierpnia 2015 r.) Prywatny Klub Hipnozy z tematem „Wewnętrzne Dziecko w Hipnozie”
– natomiast w sobotę o godzinie 18.00 hipnoza uliczna jakiej jeszcze w Polsce nie było.
Szczegóły niebawem.

Info o otwartych spotkaniach klubowych:
http://barwyumyslu.pl/?klub-hipnojunkies,105

Komentarze(3)

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *