Pisząc tak jak słowa mi każą i przekazując to co słowa nie nazywają.

Tym najbardziej znanym nam znakiem jest słowo. Konkretniej mówiąc są to litery ułożone w pewnej sekwencji, które możemy przeczytać lub odgłosy wydobywane z naszych ust, które składają się na wyrazy, dana sekwencja tworzy symbol/znak o jakimś znaczeniu np. krzesło. Od chwili gdy mama wyciera nam nos i… uczymy się tych symboli. Uczymy się by umieć nazywać kubek kubkiem, mamę mamą, a miłość miłością. Nazywanie świata jest nam niezbędne by móc w nim funkcjonować i komunikować się z innymi ludźmi.

Rodzi się jednak w mojej głowie pytanie – czy świat nazwał już wszystko? Czy te symbole jak miłość, dla każdego znaczy to samo co dla mnie?

Kiedy myślę o czymś to myślę słowami, tymi wszystkimi nazwami, których nauczyłem się gdy byłem mały i nadal uczę się nowych. Jestem zniewolony słowami, bo nie mogę wyrazić tego co myślę i czuję w taki sposób jak to się naprawdę odbywa. Robię to tak jak słowa mi każą. To one wyznaczają to co teraz powiem, a nie to co chciałbym powiedzieć. Pisząc to mam trudności z nazywaniem i przekładaniem myśli na słowa. Takich słów po prostu nie ma, a wszystko co pisze jest jakby obok tego co chcę przekazać.

Czy zdarza ci się czuć i nie wiedzieć jak to uczucie nazwać? Zdarza ci się, że kierujesz do kogoś słowa, których musisz użyć, a przez to mówisz „to nie tak, nie zrozumiałeś mnie”? Jest to tak powszechne zjawisko, że odnoszę wrażenie jakbym mieszkał wśród obcych. A w zasadzie jestem tego pewien, wszyscy do siebie mówimy i nikt nikogo nie rozumie. Wszyscy używamy słów, które zmuszają nas do używania ich samych. Mówimy to co one nam nakazują, a nie to co chcielibyśmy powiedzieć.

Intuicja. Tak powszechnie znane słowo, a do dziś nikt nie wie czym ona jest… Czy jesteś w stanie mi powiedzieć czym jest intuicja? Wskaż mi na intuicję tak jakbyś mówił o krześle – „to jest krzesło, tak wygląda i takie ma cechy i zawsze się nim nazywa gdy tak wygląda”. Co jest cechą intuicji? Cechą intuicji jest to, że o czymś wiesz, ale nie wiesz dlaczego, jak to się dzieje i jak to nazwać, czyli w skrócie nie ma cech i tylko wiesz, że nie wiesz jak to nazwać. Mówisz wtedy iż to intuicja. Pojawia się w tobie uczucie, które coś ci mówi, ale w umyślę w odpowiedzi na to uczucie nie ma słowa, nie powiesz, gdy krew krąży ci szybciej, źrenice robią się małe, ciało gotowe jest do walki, w głowie negatywne obrazy, że to kurwica cię bierze. Może trafniejszym byłoby użyć, że się zdenerwowałeś, wkurzyłeś, rozzłościłeś, a może nawet bla bla zrobiłeś. Tyle słów, a czym różni się wkurzenie od rozzłoszczenia (a może bla bla?) i czy każde rozzłoszczenie jest takie samo? Zbaczam z kursu, choć i tak mam wrażenie, że kursu tutaj nie złapałem od początku, bo sumiennie przechodzę obok tematu, którego nie potrafię nazwać i opisać. W każdym bądź razie nie ma słowa na uczucie, które pojawia się w tobie, ale wiesz, że coś to znaczy, nie wiesz jak nazwać, ale wiesz, że znaczy coś.

Ufam temu co nazywamy intuicją. Nie boje się słuchać siebie i nie potrafić tego nazwać. I podsumowanie tego tekstu powinno być mądre, ale takie nie będzie 🙂 Napisałem to tylko i wyłącznie dla siebie, bo tylko ja czytając te symbole jestem w stanie poczuć to co teraz czuje.