Home Inne Ruchy ideomotoryczne

Ruchy ideomotoryczne

9

wahadełkoDzisiaj będzie o spirytyzmie, ezoteryzmie, ruchu New Age; zrobimy kilka doświadczeń i nauczę Was machać wahadełkiem. I palcami też.

Ruchy ideomotoryczne

Teoria jest prosta: ruchy ideomotoryczne to wszelkie ruchy wykonywane podświadomie. Zastanów się, czy ruszasz ręką tylko wtedy, gdy myślisz o tym, świadomie wykonujesz jakąś konkretną czynność? Odpowiedź brzmi: nie. Nasza podświadomość też wie, jak to robić i to o wiele lepiej niż „my sami”. Czasem myślisz o czymś i choć o tym nie wiesz, poruszasz się. Prosty przykład – wiele osób licząc coś w pamięci „pisze” w powietrzu. Nie myślą o tym, nie zwracają na to uwagi, ale jednak wykonują te ruchy. Zawsze, gdy bardzo wczujemy się w jakieś wyobrażenie, np. oglądając film, grając na komputerze (gracz przechylający się w bok przy gwałtownym skręcie wyimaginowanego samochodu :P), itp. wykonujemy wiele niejasnych ruchów będących lekkim odzwierciedleniem tego co się dzieje w wyobraźni. Możesz spróbować nawet teraz: zamknij oczy i wyobraź sobie, że w miejscu monitora wisi wielki worek treningowy, a Ty z całej siły okładasz go pięściami. Jeśli mocno wczujesz się w tą rolę najprawdopodobniej poruszysz się. Taki efekt wyobrażenie dowolnego gwałtownego (choć to niekoniecznie) ruchu.

A co ma do tego wywoływanie duchów?

Jednym ze znanych i najbardziej popularnych sposobów na „kontakt” z duszami zmarłych jest wskazywanie liter przez jakiś przedmiot, którego dotykają uczestnicy seansu. Czują oni „energię” pochodzącą od „ducha” i dlatego wszyscy zgodnie przesuwają wskaźnik. Jedna wielka bzdura. Najzwyczajniej w świecie występują tutaj właśnie ruchy podświadome a.k.a. ideomotoryczne. Bardzo ciekawy efekt zaobserwujemy, gdy spytamy ducha o coś oczywistego, łatwego do sprawdzenia, a czego nie wie żaden z uczestników sesji oprócz jednego. I niech ten jeden nie dotyka wskaźnika. Wiadomość będzie albo bzdurna, albo nie będzie jej w ogóle. Dlatego według osób znających się na rzeczy wszyscy uczestnicy sesji powinni dotykać wskaźnika. A złe wiadomości to zakłócenia w przekazie, albo kara za to, że ktoś śmiał ducha sprawdzić…

Wahadełko

Wahadełko to kulminacja osiągnięć człowieka z ruchami ideomotorycznymi. Tyle, że nie wszyscy do końca zrozumieli ideę. Samo wahadełko to dowolny niewielki przedmiot zawieszony na sznureczku, nitce, łańcuszku. Czasem sam łańcuszek wystarczy. Nie musisz lecieć do sklepu ezoterycznego po srebrno-mithrilowe wahadełko z dobraną do wzrostu długością łańcuszka, odpowiednią do odbierania „fal” danej długości. Nasze darmowe, domowej roboty wahadełko chwytamy kciukiem i palcem wskazującym, najlepiej swojej „mocniejszej” ręki, a łokieć opieramy na stole. Teraz wystarczy wyobrazić sobie, że ciężarek na końcu wahadełka zaczyna się poruszać. Występują głównie cztery ruchy: prawo-lewo, przód-tył, kółeczka zgodnie z ruchem wskazówek zegara i przeciwnie. Wybieramy dowolny i skupiamy się na wyobrażeniu, że wahadło się porusza. Wystarczy tylko tyle – poruszy się już po chwili. [Osobom, które nie czytały jeszcze artykułu o prawach hipnozy (link otwiera się w nowej karcie), polecam przeczytanie go przed kontynuacją.] Udało się? No to czytaj dalej.

Zauważ, że wahadełko trudniej poruszyć świadomie niż podświadomie – gdy robimy to świadomie robimy wyraźne kółeczka palcami, czy całą dłonią; podświadomie – ręka się prawie nie rusza. No dobrze, skoro podświadomość może poruszyć wahadełkiem, i to na cztery sposoby, to dlaczego by z nią nie „porozmawiać”? Do porozumienia się z kim(czym?)kolwiek zupełnie wystarczą przecież cztery sygnały. Najprościej: „tak”, „nie”, „nie wiem”, „nie chcę powiedzieć”. Skoro umiemy już poruszyć wahadełkiem, ustaliliśmy znaczenie poszczególnych ruchów możemy zacząć rozmowę – należy skupić się na pytaniu, a podświadomość nada nam sygnał. I tutaj tkwi problem – czy będzie on prawdziwy? Wiele osób praktykuje tą metodę i opisuje się ją na różne sposoby. Może brzmi to banalnie: skupić się na pytaniu i czekać na odpowiedź, ale wcale nie jest to takie proste. Mi nie wychodziło bardzo długo. Później osiągnąłem już jakieś efekty, ale i tak osobiście nie przepadam za tą metodą, choć podobno należy ona do najprostszych – spróbujcie sami i oceńcie, możecie napisać w komentarzach, czy wam wyszło – może to tylko ja odbiegam od normy.

Tak… mamy wahadełko, umiemy rozmawiać z podświadomością. I o czym by tutaj… I zaczynają się schody. Otóż musimy zadać sobie pytanie: co nasza podświadomość wie, a czego nie? Niestety, zwykle nie ma jednoznacznej odpowiedzi. I niestety rzadko możemy sprawdzić, czy odpowiedź jest prawidłowa. Jedną z pewnych i prostych rzeczy jest pytanie o aktualny czas. To, że podświadomie zawsze wiemy, która jest godzina jest oczywiste, i całe szczęście. Ja właśnie na tym pytaniu testowałem rozmowy z podświadomością. „-Czy jest po 12? -Tak. -Po 13? -Nie. – Po 12.30? -Tak. -Po 12.45? -Tak.” Jasne. Tyle, że akurat jest 11.50. No cóż, trening, trening, trening.

Metoda palców

Inną metodą rozmów z podświadomością wykorzystującą ruchy ideomotoryczne jest unoszenie palców. Ustalamy sobie z podświadomością, który palec co oznacza (radzę jednak zostać przy tych 4 sygnałach wymienionych wyżej), a następnie zadajemy pytania. Po każdym pytaniu czekamy, aż palec się uniesie. W przeciwieństwie do ruchu świadomego palec nie pójdzie gładko, szybko w górę, tylko będzie drgać, skakać, aż w końcu się podniesie. Nie należy podnosić go świadomie – i tutaj wystąpią takie same problemy, jak przy wahadełku. No cóż, „no pain – no game”, czy jak kto woli: „bez pracy nie ma kołaczy”.

Hipnoza a ruchy ideomotoryczne

Gdy już skończymy się wkurzać, że rozmowa z naszą podświadomością nie idzie nam tak, jak byśmy chcieli, możemy spróbować wypróbować to na innych. Do dzieła, hipnotyzujmy! I tutaj niespodzianka: pojawienie się jakiegokolwiek ruchu ideomotorycznego, tak, huśtania się wahadełka też, oznacza, że osoba jest już w lekkiej hipnozie. Można to wykorzystać do szybszej indukcji transu, co robi się np. w metodzie lewitacji ręki. Również podczas „zabawy” wahadełkiem osoba jest bardziej podatna na sugestie, co też można wykorzystać.

Kiedy „pacjenta” wprowadzimy już w trans można się zabawić. „Wyobraź sobie, że jesteś drzewem. Stoisz na pięknej łące, pełnej kwiatów, bla bla bla. Nagle zaczyna wiać bardzo silny wiatr, czujesz, że cały, od ziemi, aż po najwyższe gałązki (xD) zaczynasz się huśtać, bujać. Bujasz się coraz silniej, prawo – lewo…” Albo inaczej: „Wyobraź sobie, że jesteś na statku, który płynie po morzu. Fale są dość duże i statkiem zaczyna mocno huśtać. Cały czas musisz balansować ciałem, żeby się nie przewrócić.” Podobnie zadziała każdy wiatr, kołysanie, przyciąganie itp..

Kiedy skończymy się już bawić, możemy się porozumieć z podświadomością hipnotyzowanego. Dlaczego by nie wykorzystać tych samych metod, co wcześniej? Co prawda są inne, które wydają mi się wygodniejsze, ale te również są często stosowane, nawet przez profesjonalnych hipnoterapeutów. Jak to zwykle bywa, pójdzie nam o wiele łatwiej, niż z autohipnozą, ale cóż, do tego trzeba się już przyzwyczaić

Epilog

O ruchach podświadomych można by pisać, i pisać. Są wykorzystywane w na prawdę wielu nieprzytoczonych metodach kontaktu z podświadomością (o, nie wspomniałem nawet o pisaniu automatycznym, a to też ruchy ideomotoryczne – ale to temat na osobny duży artykuł), a niestety, zwykle, gdy chodzi o podświadomość dochodzi do wielu sprzeczności. Skoro wiemy już jak to wszystko działa poszukajmy sobie czegoś na ten temat w internecie. O, na przykład wahadełko. Miłej zabawy. Członkowie ruchu New Age używają go do kontaktu ze zmarłymi i telepatii. Ezoterycy, jak zwykle, do wszystkiego: od leczenia, po wyznaczanie daty końca świata (na oko gdzieś w 2012 ;-)). Jasne, czemu nie? Skoro nie jesteśmy w stanie określić, co można wyczytać z ruchów wahadła, a co nie – wyczytujmy wszystko. Wszystko. Problem w tym, że większość ludzi używających wahadełek itp. w życiu nie słyszała o ruchach ideomotorycznych. No cóż, w działanie niezwykłych energii łatwo uwierzyć, gdy widzimy „niewytłumaczalne inaczej” zjawisko, jak poruszające się samoistnie wahadełko, wskaźnik literek na stole do wywoływania duchów, czy inna różdżka…

Komentarze(9)

  1. „Jednym ze znanych i najbardziej popularnych sposobów na “kontakt” z duszami zmarłych jest wskazywanie liter przez jakiś przedmiot, którego dotykają uczestnicy seansu.”
    Przedmiot ów zwany jest tabliczką (lub planszą) ouija. Za jej pomocą, posiadając wiedzę przedstawioną przez Rasza, możemy przygotować znajomym niesamowity seans z duchami (których tam oczywiście nie będzie xD).
    Chociaż ja bym chyba nie wytrzymał, wybuchając śmiechem, widząc ich miny i wiedząc co się tak naprawdę dzieje 😉

  2. Rasz, wynajdujesz i opisujesz wiele ciekawych sposobów z wielu zakresów, jak mniemam podpierasz się wiedzą teoretyczną i doświadczeniami praktycznymi, zakładam że pozyskałeś jakoś te materiały, tak Ty jak i wielu innych którzy zajmują się tym porywającym tematem, ktoś Was wsparł, ukierunkował, pomógł na początku. Mam zatem prośbę do Ciebie i innych by wsparli mnie swoimi materiałami bym i ja jako początkujący i poszukujący wiedzy w tym temacie mógł posiąść ją w miarę z dobrych i sprawdzonych oraz zweryfikowanych przez Wasze doświadczenie materiałów. Zdaję sobie sprawę z tego że pozyskanie ich wymagało od Was wysiłku i może ,,zazdrośnie,, strzeżecie swoich zasobów, ale jak wspomniałem wcześniej też kiedyś zaczynaliście i każdy przejaw dobrej woli ze strony innych przyjmowaliście z wdzięcznością. Moją prośbę uzasadniam tym że niestety niedawno odkryłem że w ogóle istnieje dostęp do tej wiedzy, w czasach mojej młodości nie było dostępu do tych tematów a Adrian Paszczyk stworzył nam wszystkim szansę by wzajemnie poznawać i zgłębiać ten temat oraz wymieniać się pozyskanym doświadczeniem, zatem skończyłem pół wieku i nigdy Wam młodym nie dorównam i nie aspiruje do konkurowania z Wami i nie zabiegam o miejsce w rankingach, ale jednak w miarę swoich możliwości czasowych chcę pozyskiwać i zgłębiać tą pasjonującą dziedzinę dla nauczenia się pomagać sobie w ,,walce,, z niedoskonałościami swojego charakteru i innych możliwości, nie wykluczając jako miły skutek uboczny aspektu również o charakterze rozrywkowym na potrzeby rodzinno towarzyskie. Zatem podzielcie się swymi zasobami, a obowiązująca tu zasada wzajemnej życzliwości pozwala mi mieć nadzieję że nie zawiodę się na Tobie Rasz i innych za co z góry dziękuję. Korzystając z okazji proszę Was Wszystkich o również indywidualny kontakt. Zibello

    Mój e-mail zibello.erpess@interia.eu GG ; ZIBELLO- 11213707

  3. ze zdobyciem materiałów nie ma większego problemu:
    -internet: informacji wiele, ale pewnych nie wiele, na temat hipnozy nie mogę wiele polecić (po polsku prawie nic ciekawego nie ma, oprócz tej strony ;), po angielsku już lepiej, choć tu często bywają problemy z fachowym słownictwem), a o psychologii wiele stron i portali jest, wystarczy poszukać. radzę jednak opierać się w tym przypadku jedynie na większych portalach (np. http://www.hypnosis.com), a inne źródła informacji weryfikować. są jeszcze filmy na youtube, gdzie czasem można znaleźć całe wykłady na interesujące tematy, jednak znów trzeba sprawdzić źródło.
    -księgarnie – w większości księgarni jest możliwość czytania książek bez kupowania ich, z czego ja osobiście korzystam. a książek w dziale ‚psychologia’ nie brakuje. tutaj znów trzeba być ostrożnym, bo tuż obok znajdziemy książki dotyczące parapsychologii/ezoteryzmu, a z drugiej strony o nlp które też nie zawsze są pisane przez osoby kompetentne.

    trzeba szukać, szukać, szukać i wiele rzeczy sprawdzać samemu 🙂 nie szukaj tylko pod hasłem hipnoza, ale też sugestia, psychologia, manipulacja, itp.

  4. Dzięki za odpowiedź, jednak mam pewne ograniczenia, mieszkam obecnie na wsi i do najbliższego miasta mam prawie 30 km, w naszych księgarniach nawet zamawiać nie chcą niczego, a czytanie w nich jest raczej niemożliwe, wprawdzie Bolesławiec ma około 50 tyś ale daleko mu do zasobów większych miast, ponadto niestety angielskiego i żadnego innego języka obcego nie znam. Polecasz sprawdzone materiały ale ja właśnie nie potrafię ich poddać weryfikacji i odsiać plewy, niemniej to co już pozyskałem jest dobrym początkiem, a że przesyłasz mi owe sugestie publicznie to wielu pewnie z nich skorzysta ku Twojej chwale. Dzięki

  5. Napisałeś że jeśli mocno wczujes się w rolę to możesz się poruszyć podświadomie. Mój wuja kiedyś opowiadał swój sen jak grał na mistrzostwach świata w piłke nożną mocno się zaangażował w ten sen 🙂 „Ostatnia minuta sytuacja podbramkowa przymieżam się do strzału i…” Wuja obudził się z wielkim bulem 😉 gdyż kopnołw ściane, rozcioł nogę i złamał pelec u nogi XD Czy to też na swój sposób był ruch ideomotoryczny?
    P.S. historia autentyczna 🙂

  6. Bardzo mnie ciekawi temat mentalizm jakie dać sugestie podswiadomie prosze o pomoc poniewaz jestem początkujący:)

  7. Chodzi o to, by osoba z którą rozmawiamy tylko podświadomie odbierała zawoalowane sugestie- lubiana jest sztuczka z wyborem liczby. W swojej mowie, gestykulacji, tonie, nawet spojrzeniu musisz umieścić informacje, które nakierują umysł rozmówcy.

    Piszesz, że jesteś początkujący- zacznij od opanowania praw rządzących hipnozą, działaniem na podświadomości, tworzeniem sugestii.
    Gdy zyskasz doświadczenie możemy rozmawiać o sztuczkach mentalistycznych- więc co pozostaje? Trening ;]

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *